Hej. Jestem okropna wiem...ostatni rozdział i to krótki był w październiku, myślę że byłam wszystkim przytłoczona i tak wyszło...cóż. Zapraszam do rozdziału.
Do balu pozostał tylko tydzień. Amelia odzyskała sprawność na tyle by mogła tańczyć...
Jednak ciągle jeszcze potrzebowała rehabilitacji po wypadku który zdarzył się już jakiś czas temu,
jednak Amelii wydawało się jakby to było wczoraj.
Stan Dennis zaczął się poprawiać jednak dalej pozostawała w śpiączce. Miała jednak większe szanse na wybudzenie się niż Mark. Jego stan ciągle był klasyfikowany jako ciężki.
W czasie gdy ta dwójka starała się wyzdrowieć w szpitalu liceum w Harrisburgu żyło balem.
Dziewczyny szukały swoich kreacji, faceci bukiecików dla swoich wybranek oraz byli pochłonięci przygotowywaniami. Większość par przeżywała swój pierwszy raz (w związku, nie koniecznie w życiu) podczas parapetówki po balu. Każdy chce aby ta noc była wyjątkowa...nie zważając na to czy coś się stanie.
- Mel.., gdzie jesteś?
- W pokoju.
Jak na zwołanie KC stanęła w drzwiach do pokoju jej siostry Amelii. Na jej twarzy malował się wielki uśmiech.
- O co chodzi? Co ciebie tak cieszy?
- No więc..jestem w parze z Scottem
-Tum przystojnym, graczem lacross...Scottem?
-Tak, on mi się tak podoba...
- Chyba jak każdej
-Tak to prawda podoba się wielu ale..
- Ale co?
- Bal...ta noc może wszystko zmienić...wiec jesteś mi potrzebna
- Potrzebna? W czym?
- Pomóż mi sukienkę wybrać
- Okej chodźmy do twojego pokoju
- Nie
- To mam ci pomóc czy nie?
- Masz...ale w sklepie
- Kathy..masz cała szafę sukienek
- Ale ja chce czegoś nowego...no wiesz seksi
- Seksi? - na twarzy Amelii pojawił się zadziorny uśmiech i zaczęła chichotać
- Mówię poważnie....a ty co ubierasz
- Te stare szmaty?
- Są piękne
- Może....ale nie seksi...chodź idziemy do sklepu i kupimy nam obu sukienki!
Dziewczyny wyruszyły na zakupy. Przemierzyły wiele sklepów ale w końcu każda znalazła. KC znalazła śliczna sukienkę, która nie była bardzo seksowna ale wiedziała ze jeśli przesadzi jej szansa jest stracona. Amelia postanowiła na delikatną białą sukienkę.
Nadszedł dzień balu Marcin cieszył się na ten dzień...głównie z powodu ze zaczął mieć uczucia do Amelii. Jedyne co go przerażało to myśl że jego sekret wyjdzie na jaw - że to on wjechał samochodem w nią i jej chłopaka.
- Pięknie wyglądasz
- Dziękuje
Bal trwał bez większych komplikacji, wszystko przebiegało w atmosferze jaką sobie życzyła dyrekcja. Prawdziwa impreza rozpoczęła się dopiero w pobliskim klubie. Wiadomo jak to na imprezach alkohol lał się strumieniami. Nawet Amelia wypiła, lecz z każdym kolejnym drinkiem robiła się coraz bardziej swobodna...bez oporów. Jej partner tą granice już dawno przekroczył...był rozluźniony i bardziej odważny. Podszedł do tańczącej Amelii i zaprowadził w ustronne miejsce. Dwójka chwile rozmawiała aż Marcin nachylił się nad Amelią i ją pocałował. Amelia natychmiast oddała pocałunek. Może było to spowodowane alkoholem, może czymś innym. Amelia i Marcin nie szczędzili sobie pieszczot aż nadeszła trzeźwa KC.

- O Boże!
W tej chwili Amelia i Marcin odsunęli się od siebie. KC podeszła do siostry i zboczyła w jakim jest stanie.
- Amelia jesteś totalnie wstawiona. Idziemy do domu
Przy wyjściu Amelia odwróciła się na chwile i wymieniła z Marcinem spojrzenie. Marcin zaczął sobie zdawać sprawę, że zależy mu na Amelii...i nie wie co ma z rym zrobić.
- Pięknie wyglądasz
- Dziękuje
Bal trwał bez większych komplikacji, wszystko przebiegało w atmosferze jaką sobie życzyła dyrekcja. Prawdziwa impreza rozpoczęła się dopiero w pobliskim klubie. Wiadomo jak to na imprezach alkohol lał się strumieniami. Nawet Amelia wypiła, lecz z każdym kolejnym drinkiem robiła się coraz bardziej swobodna...bez oporów. Jej partner tą granice już dawno przekroczył...był rozluźniony i bardziej odważny. Podszedł do tańczącej Amelii i zaprowadził w ustronne miejsce. Dwójka chwile rozmawiała aż Marcin nachylił się nad Amelią i ją pocałował. Amelia natychmiast oddała pocałunek. Może było to spowodowane alkoholem, może czymś innym. Amelia i Marcin nie szczędzili sobie pieszczot aż nadeszła trzeźwa KC.

- O Boże!
W tej chwili Amelia i Marcin odsunęli się od siebie. KC podeszła do siostry i zboczyła w jakim jest stanie.
- Amelia jesteś totalnie wstawiona. Idziemy do domu
Przy wyjściu Amelia odwróciła się na chwile i wymieniła z Marcinem spojrzenie. Marcin zaczął sobie zdawać sprawę, że zależy mu na Amelii...i nie wie co ma z rym zrobić.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńŚwietny blog, bardzo mi się spodobał. Ja dopiero zaczynam więc jak coś to poproszę o jakieś wskazówki dotyczące blogowania. Będę wpadac częściej.
OdpowiedzUsuńhttp://between-w0rlds.blogspot.com/
świetne :D
OdpowiedzUsuńprzeczytałam dzisiaj całe to opowiadanie i nie moge się doczekać kolejnego rozdziału
Pozwolę sobie wymienić to, co zauważyłam, od myślników, bo tak mi po porstu wygodniej:
OdpowiedzUsuń- bardzo ładny szablon,
- w niektórych miejscach brakuje ci kropek lub przecinków,
- pojawiło się kilka literówek (polecam wstawiać tekst do Worda i tam sprawdzać poprawność c:),
- popracuj nad stylem pisania. Pisz dużo opowiadań, nawet takich na jedną kartkę A4, czytaj dużo książek i blogów. Dzięki temu na pewno poprawisz swój styl i będzie super c:
Pozdrawiam
http://stories-by-aru-and-saki.blogspot.com/
literówki tutaj akurat są chyba przez moją klawiaturę czasami naciskam każdy klawisz któy powinnam a okazuje się że np "a" lub Alt się nie wcisnęło.
UsuńAle dziękuje za rady, na pewno skorzystam i zacznę najpierw pisać w wordzie :)
Świetne opowiadanie. <3
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie. <3
Może obs za obs? :*
Ja już Ciebie obserwuję. :*
http://swiatoczamiklary099.blogspot.com/
Kocham ten blog i twoje opowiadania <3
OdpowiedzUsuńhttp://w-strefie-narkotykow.blogspot.com/
Świetne to opowiadanie odpłynęłam !
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie.Może wspólna obserwacja ?
http://adtadtadta.blogspot.com/